Własne miejsce w internecie
Mestosław - ten gość od narkotyków w internecie - znowu stracił swój profil internetowy. Tym razem na Instagramie.
USUNELI MI KONTO NA INSTAGRAMIE TUŻ PRZED USTAWAMI W SEJMIE. KOMU NA TYM ZALEŻAŁO?
W filmie wspomina, że stracił nie tylko możliwość dotarcia do jakichś 20 tysięcy osób, ale także dużą część swoich prywatnych zasobów, takich jak prywatne rozmowy ze znajomymi, osobiste zdjęcia czy filmy.
Jeśli to nie jest powód, żeby przestać opierać swoje funkcjonowanie w internecie o takie platformy społecznościowe, to ja nie wiem co nim jest. Oczywiście, kasowanie od razu całego swojego dobytku internetowego nie jest rozsądne, ale warto by było rozważyć opcję jakiegoś backupu.
Skojarzył mi się przy tym od razu "Tomasz Kopyra z blogu blog.kopyra.com" - nawet jeśli straci swoje ostatnie konto internetowe, fani zawsze będą mogli znaleźć jego twórczość. A utrata domeny to już nie są przelewki, jak z Instagramem, Facebookiem czy Twitterem.
Ja swoje istnienie w internecie staram się zacementować tym śmiesznym blogiem, którego nikt nie czyta, bo nawet nikomu o nim nie powiedziałem.
Chyba czas ogarnąć RSSa.